Wstęp

Tytuł roboczy: Tajemnice Hogwartu

Czas akcji: 1976 – 1998(?)

Opis: Stary zamek jest pełen tajemnic, zapomnianych pomieszczeń, labiryntów korytarzy i stworzeń, z którymi normalny uczeń nie chciałby mieć do czynienia. Jednak nie Lisbeth. Lata przyjaźni z panami Rogaczem, Łapą, Lunatykiem i Glizdogonem wytępiły w niej jakikolwiek instynkt samozachowawczy, więc gdy zupełnie przypadkiem odkrywa ślad starożytnej magii, bez zastanowienia za nim podąża. Czy dzięki zagubionym w mrokach niepamięci rytuałom będzie szczęśliwa i pozna smak prawdziwej miłości? A może pochłonie ją ciemność, którą nieopatrznie wyzwoliła?

Odstępstwa od kanonu:

  1. Pojawia się sporo bohaterów OC.
  2. Wiek bohaterów – Lucjusz i Narcyza oberwali ode mnie zaklęciem odmładzającym i na szkolnych korytarzach mijają się z Huncwotami. To samo dotyczy wielu śmierciożerców uczestniczących w pierwszej wojnie.
  3. Voldemort nieco przysnął, więc swoją oficjalną działalność zaczyna mniej więcej na początku trwania akcji opowiadania.
  4. Na potrzeby historii stworzyłam dodatkowe dziedziny magii: demonologię (inspirowaną Lovecraftem) i starożytną magię bezróżdżkową.

UWAGA: Kiedyś pisałam bardzo podobną historię, więc nie posądzajcie mnie od razu o plagiat (który potępiam jako zjawisko niszczące literaturę).

UWAGA: W opowiadaniu pojawiają się nawiązania do okultyzmu. Traktuję to jako fikcję literacką, ale jeśli uważasz, że takie treści mogą negatywnie wpłynąć na Twój rozwój duchowy – proszę, opuść mojego bloga.

Nagłówek wykonałam sama, korzystając z grafiki nieobjętej prawami autorskimi (Creative Commons Public Domain CC0).

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.