Spam

Chcesz zareklamować bloga lub poinformować o nowym wpisie u siebie? Zrób to tutaj, by nie robić bałaganu pod rozdziałami :)

Proszę, nie nominujcie mnie do LBA – cierpię na permanentny brak czasu i wolę napisać nowy rozdział, niż odpowiadać na pytania o moje życie.

15 Komentarze

  1. „Nie zbaczaj ze ścieżki, Kapturku!” – krzyczała mama do biegnącej dziewczynki z koszyczkiem w ręku. Czerwona peleryna powiewała na wietrze. Peleryna? A może włosy?
    „A co tam chowasz w koszyczku, dziewczynko?” – pytał Wilk, a z pyska ciekła ślina. Nie był to taki zwykły wilk, ten Wilk był przebiegły i głodny…
    „Dlaczego masz takie wielkie zęby?” – dziwiła się dziewczynka, patrząc na schowaną pod kołdrą Babcię.
    „Żeby cię zjeść!” – warczy Wilk przebrany za Babcię i skacze Kapturkowi do gardła…

    Wejdźcie w świat Hood – dziewczyny z włosami niczym krew szkarłatna – i przekonajcie się do czego prowadzi zemsta. Czy cokolwiek może odkupić nasze błędy? Nawet jeśli okażemy skruchę, to czy winy zostaną nam wybaczone? Czy miecz i walka są odpowiedzią na wszystko? Może przyjaźń, miłość… A może słodka zemsta? Zemsta, która naprawia nasze serca, ale jednocześnie przepełnia je czarną smołą. Zemsta uzależnia. Zapamiętajcie to i nie chwytajcie się jej, bo mimo tego, że jest najłatwiejsza, to nie jest najwłaściwsza…

    Zapraszam na http://alternatywa-ck.blogspot.com/

  2. http://tyranniezgodny.blogspot.com/

    Pierwszy raz zabił, gdy miał dziewięć lat. Nie przez przypadek, o dziwo, lecz z premedytacją. Spojrzał w oczy swojej ofierze i wiedział, że tak musi postąpić. Takie było prawo, takie mieli tu zasady. W dzisiejszym świecie słabszy zawsze zginie wcześniej i Tyran rozumiał to, już odkąd był dzieckiem.

    Kiedy Twoim życiem kieruje bezlitosny osobnik, a wszystko wokół składa się jedynie na śmierć i cierpienie, nie wyjdziesz z tego z nadal bijącym sercem.

    Dlatego właśnie, gdy mały Sebastien dostał rozkaz, by zabić, to bez zastanowienia to uczynił. Mijają lata, a chłopiec powoli przeradza się w mężczyznę. Człowieka, który odrzuca swoje imię i staje się dla całego świata obiektem przerażenia, czystym złem, Tyranem. Ludzie giną, zamordowani we własnych łóżkach, w kinach, na ulicy.

    On zawsze Cię znajdzie, przecież nie ukryjesz się przed powietrzem…

    Kim więc jest ta kobieta, która od pewnego czasu podąża za nim krok w krok? Chodzi smutna, dużo mówi, lecz nikt jej nie odpowiada, wszyscy wokół traktują ją jak powietrze. Czy jest duchem? Dlaczego więc umiera z każdą kolejną ofiarą Tyrana? I czemu Tyran płacze? Widzę łzy na jego twarzy, choć oczy pozostają puste.Wiatr się wzmaga. Nadchodzi czas, kiedy nic już nie będzie takie samo…

  3. [...]
    Ciemno włosa kobieta krzątała się po kuchni, przeklinając jeden dzień. Ten, w którym poddała się i przestała walczyć z uczuciem. Z jedną cholerną emocją. Jej worki pod oczami oświadczały jasno, że nie sypia zbyt dobrze. I to przez co ? Chodź… Raczej przez kogo. Płaczące dziecko leżało w pokoju obok oznajmując, iż jest głodne. Nie miała nikogo. Ani męża, ani kochającej rodziny. Została jej pozbawiona przez wojnę. Nie dawała już rady, niedawno dowiedziała się, że Ojciec dziecka także się poddał i to swojemu wrogowi. Pamiętała jak nawzajem razem z Blaisem rozmawiali o wszystkim. O smutku, złości. Kojarzy, że w wzroku obu była mała iskierka nadzieii na lepszą przyszłość. Pamięta jak mówili, iż po wojnie będzie spokój, założą rodzinę, będą mieszkać z dziećmi w rodowym domu, który odziedziczy po Ojcu… Rozmyślanie przerwał wielki szloch wydobywający się z pomieszczenia. Razem z butelką mleka, którego temperaturę sprawdziła wcześniej, przez przyzwyczajenie, które nabyła w swoim zawodzie, wychodzi z kuchni i udaje się do istoty wydającej ten dźwięk. Patrząc na nią widzi tylko jego. Dziecko – dziewczynka – nazwana Lilly posiada jej czarne włosy oraz… piękne szaro-niebieskie oczy, ostre rysy twarzy, bystro patrzy na swoja matkę, przez chwilę na jej twarzy widzi ten uśmiech. Uśmiech ojca. Mężczyzny, którego kochała, jednak musiała przestać. Tak nakazywał instynkt, szkoda, że część serca nadal czuła to samo… Tego, który poświęcił się w jej obronie. Dracona Malfoy’a, który bronił ją własnym ciałem, przyjmując na siebie niezliczoną ilość zaklęć wywołujących ból. Iście Gryffońskie zachowanie. Poświęcenie… Uczucie, którym się kierował musiały być bardzo silne. Przecież ma w sobie krew węża, nie lwa. Ich traktował jak śmieci, uważał za idiotów… Smutek zżerał ją od środka. Nie mogła tak dłużej. Nie… To musi się skończyć. Inaczej zabije je i siebie. Lilly…Mała, kochana Lilly. Odda je. On sobie poradzi. Ona zapomni. Musi. Tak trzeba. To konieczne…

    Chcesz wiedzieć co było dalej ? W ogóle, co było wcześniej ? Dlaczego cierpienie oplata jej serce ? Nieszczęśliwa miłość…Rani gorzej niż nie jeden nóż wbity w serce.
    http://bol-wyostrza-zmysly-drarry.blogspot.com/
    Pozdrawiam i przepraszam za zajęcie tak wielkiego obszaru.
    Sly.

  4. „Wpadł do namiotu, a za nim zawirowała czarna szata. Obłęd w jego oczach stawał się coraz bardziej szaleńczy i groźny. Zbudzono w nim bestię, która drzemała od lat; która, zdawało się, została już poskromiona.
    — Avada Kedavra! — ryknął rozwścieczonym tonem, w którym przejawiała się niezidentyfikowana rozpacz. Wycelował różdżkę prosto w jej serce, żegnając swoją kochankę magicznym pocałunkiem.”
    Historia… No właśnie, kogo? Młodej czarownicy, która nie wie o sobie właściwie nic. Przerzucana z rodziny do rodziny, ze szkoły do szkoły, wciąż poszukuje odpowiedzi na pytanie „kim jest?”. Gdy pojawia się w Hogwarcie i bierze udział w Turnieju Trójmagicznym, natrafia na trop. Im więcej odpowiedzi, tym więcej pytań. Mroczne i zawiłe zagadki panny Naav Alhevote. Zapraszam!
    http://skowyt-banshee.blogspot.co.uk/

  5. Jestem nowa w blogosferze, postanowiłam spróbować swoich sił w pisaniu opowiadania. Wiem, że reklama dźwignią handlu, dlatego zostawiam swój komentarz. Jeżeli znajdziesz chwilę czasu, zapraszam. Piszę opowiadanie o Hermionie i Fredzie, a tu wstawiam krótki fragment prologu:
    Ale obiecałam. Obiecałam, że nikt się nie dowie. Że – tu głos jej się załamał – że nie odejdę. A odeszłam. Nie wiem, co było cięższe. Czy to, że złamałam czyjeś serce, czy to, że wiedziałam, że popełniam ogromny błąd, czy to, że zniszczyłam wszystko.
    Zapraszam na obiecalismy.blogspot.com
    Pozdrawiam, Meryem.

  6. Dotychczas myślałeś/-aś, że magia istnieje tylko w filmach i książkach? Nie wierzyłeś w czary ani inne zjawiska paranormalne? Myliłeś/-aś się! Magia, którą znasz z historii o Harrym Potterze jest na wyciągnięcie ręki! Jeśli chcesz…
    …transmutować wrogów w szczury i inne gady…
    …zmieniać wodę w wino…
    …warzyć eliksiry…
    …obcować z magicznymi stworzeniami…
    …być Pazdanem Quidditcha…
    …to nie czekaj dłużej, tylko zapisz się do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Winsford i uwierz, że marzenia się spełniają!

    [www.winsford.xaa.pl]

  7. Dobry wieczór!

    Na Twoim blogu od dłuższego czasu nic się nie pojawiło. Proszę o wyjaśnienie tej sprawy, gdyż Twoje opowiadanie widnieje teraz w zakładce zawieszone, a następnie zostanie usunięte.

    Z poważaniem
    AiNanae [PolecaneFF]

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.